Strona główna - www.wspinaczka.info
Strona główna   
O mnie   
Osiągnięcia   
Nagrody
Wybór ciekawszych przejść
Propozycje   
ZIMA 2014
Kursy - Terminy
PRACE WYSOKOŚCIOWE - SZKOLENIE
Galeria   
Opinie   
Kontakt   
Galerie wypraw

Alaska 2013

Rok 2011

Wenezuela 2010

Rosja 2009

Rok 2008

Rok 2007

Pakistan 2006

Pakistan 2005

Patagonia 2004

Alpy 2003


Cytaty
"Istoty żywe mogą być jedynie wówczas, gdy stają się, istnieją jedynie wtedy, gdy zmieniają się. Zmiana i rozwój są inherentnymi jakościami procesu życia. "
 Erich Fromm

Galeria
Pakistan 2005

Wyprawa do Pakistanu - Nameless Trango Tower

NAMELESS TRANGO TOWER

W lipcu i sierpniu 2005’ w dolinie Trango w Karakorum działała wyprawa KW Bielsko Biała w składzie Alfred Sosgórnik, Marcin Szczotka, Mariusz Nowak. Głównym celem naszej wyprawy było poprowadzenie nowej drogi na północno-zachodniej ścianie Namelles Trango, na lewo od hiszpańskiej drogi Insumisioa. 13 lipca po 10 dniach od wylotu z Polski docieramy wreszcie do legendarnej doliny Trango. Nasz cel wygląda imponująco.

Między 15 a 19 lipca transportujemy sprzęt na przełęcz Trango South Pass około 5400 m. n. p. m. pod płn-zach ścianę Namelles. Po jednodniowym odpoczynku w bazie ruszamy na przełęcz. Rano rozpoczynamy wspinanie. Po urobieniu 3 wyciągów w bardzo kruchym terenie (poprzyklejane płyty, luźne bloki, zalodzenie) decydujemy się na rezygnacje z obranej linii. Dalsze wspinanie byłoby szalenie ryzykowne wiec decydujemy się na rezygnacje z obranej linii. 24 lipca po długiej naradzie decydujemy się na zniesienie sprzętu tylko 200m niżej i wbicie się w drogę brytyjską. Po 2-dniowym odpoczynku w bazie wbijamy się ponownie w Trango z zamiarem przejścia drogi w stylu alpejskim. Kuluar wejściowy w drogę jest koszmarny (resztki lodu, powytapiane kamienie). Poruszamy się jednak sprawnie. Na 4 wyciągu dochodzi jednak do wypadku; Alek zostaje trafiony spadającym kamieniem który uderza go w rękę unieruchamiając ją całkowicie. Podejmujemy decyzje o opuszczeniu Alka do podstawy ściany i powrót do bazy. Uraz Alka okazuje się na tyle poważny, że wyklucza go z dalszego wspinania.

31 lipiec powracamy na Trango - tym razem we dwójkę. W ścianę wbijamy się około 22-giej z uwagi na spadające kamienie. Po ok. 5-ciu godzinach osiągamy Snowpath (wielkie pole śnieżne w 1/3 wysokości ściany). Niestety zła passa nas nie opuszcza. Tym razem załamuje się pogoda. Opad śniegu zmusza nas do kolejnego wycofu. Przeczekujemy okres złej pogody zbierając siły na decydującą próbę.

5 sierpnia w tym samym stylu wchodzimy w ścianę. Wspinanie idzie sprawnie mimo złych warunków po ostatnim okresie niepogody. Po 5-ciu godzinach osiągamy Snowpath. Kolejne wyciągi to walka w zalodzonych rysach i kominach na przemian z wodospadami wody. Około 19-tej docieramy do wysokości ok. 5800 m.n.p.m. Po zachodzie słońca nasze przemoczone ubrania i liny zaczynają zamarzać powodując bardzo szybkie wychładzanie. Sytuacja staje się bardzo dramatyczna. Zdajemy sobie sprawę, że to już koniec marzeń o Trango. Najważniejszym staje się wydostać ze ściany. Ciężkie zjazdy zajmują nam całą noc. Po osiągnięciu podstawy ściany jesteśmy kompletnie wyczerpani fizycznie i psychicznie. Dociera do nas fakt, że to była nasza ostatnia szansa. Kompletnie rozbici schodzimy do bazy;

Podsumowując wyprawę uważamy że podstawowym błędem jaki popełniliśmy były źle dobrane drogi do warunków jakie panowały w tym sezonie. Z relacji innych wypraw wynikało, że optymalne warunki były tylko na Eternal Flamme. Liczymy jednak, że doświadczenie zebrane na Trango zaowocuje w przyszłości na wynikach sportowych osiąganych w górach wysokich. Trzeba także zauważyć, że byliśmy pierwszą polską wyprawą na lodowcu Trango i że zebrany materiał filmowy i zdjęciowy będzie bardzo przydatny dla kolejnych polskich wypraw chcących działać w tym rejonie. Sami mamy zamiar wrócić tu za rok...



Mario


(Chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować PZA za wsparcie wyprawy bez którego wyprawa nie doszłaby do skutku).

<< powrót


Strona główna   O mnie   Osiągnięcia   Propozycje   Galeria   Opinie   Kontakt      |    Projekt i wykonanie RedArt.pl